Zaznacz stronę

Starszak miał 2,5 roku jak urodziły się bliźnięta. Gdy dowiedzieliśmy się, że nasza rodzina się
powiększy był niespełna dwulatkiem. Ktoś by powiedział, że takiego malucha nie da się przygotować
na tak dużą zmianę. Moim zdaniem wiele można zrobić. Oczywiście każde dziecko jest inne i różnie
reaguje na brata czy siostrę, ale warto sprawić, żeby ten czas był dla niego jak najspokojniejszy. My
zaczęliśmy od razu jak dowiedzieliśmy się o ciąży.

Jak przygotować dziecko na pojawienie się rozdzeństwa?

  1. Książki bardzo pomogły Starszakowi zrozumieć co się będzie działo. Zwracaliśmy uwagę na małe dzieci, na kobiety w ciąży. „Popatrz, tam w wózku jest małe dziecko. A obok idzie jego starszy brat”. W ten sposób pokazywaliśmy, że są różne rodziny, że dzieci mają rodzeństwo itd.
  2. Spędzaliśmy z nim dużo czasu (zarówno przed, jak i po narodzinach maluchów). Mogło tak być, ponieważ mieliśmy ręce do pomocy – babcie, dziadek. Chcieliśmy, aby pomoc w pierwszych tygodniach była do Maluchów, a Starszak mógł spędzać czas z nami. Pamiętam, że w pierwszym okresie nocował dwa czy trzy razy u dziadków, cieszył się na ten wyjazd, ale wracał pobudzony, wyganiał mnie z pokoju, jakby źle czuł się z tym, że nie było go z nami. Z tego powodu ograniczaliśmy te wyjazdy do minimum i poczekaliśmy, aż będzie na nie gotowy.
  3. Nie koloryzowaliśmy rzeczywistości, nie mówiliśmy, że maluchy będą się z nim bawić, bo przez pierwsze miesiące tak nie było, nie mówiliśmy, że będą tylko spały i jadły, raczej tłumaczyliśmy, że mogą płakać i potrzebować naszej obecności, że mimo iż będziemy mieć dla niego mniej czasu, to będziemy go kochać.
  4. Czytałam o angażowaniu starszego dziecka w proste czynności związane z opieką nad rodzeństwem, ale u nas się to nie sprawdziło. Starszaka „nie kręciło” przynoszenie pieluszek ani potrząsanie grzechotką nad rodzeństwem.
  5. Dużo go przytulaliśmy, zapewnialiśmy o naszej miłości. Kontakt fizyczny jest bardzo ważny, pomaga rozładować napięcie, przetrwać trudniejsze chwile. Razem uczyliśmy się doświadczać nowych uczyć, przeżywać emocje. Ja odnajdywałam się w roli potrójnej mamy, on starszego brata. Nigdy nie deprecjonowaliśmy tego, czego doświadczał. Nawet jeżeli był zły, płakał, tupał czy krzyczał. Po prostu byliśmy przy nim.

O co warto też zadbać, by przygotować dziecko na pojawienie się rodzeństwa?

Warto też zadbać, aby w czasie, gdy pojawi się rodzeństwo nie dodawać dziecku stresu w postaci innych zmian w życiu (przeprowadzka, adaptacja przedszkolna itd.). U nas w okresie okołoporodowym zmieniliśmy miejsce zamieszkania i Starszak rozpoczął przedszkole. Jednak było to trochę rozciągnięte w czasie i jakoś to przeżyliśmy.

Ogólnie czas nauki nowego funkcjonowania w powiększonej rodzinie był trudny. Może nawet bardziej dla mnie niż dla pozostałych członków
rodziny. Czułam się źle z tym, że nie mogę zaspokoić wszystkich potrzeb każdego dziecka tu i teraz.

Na szczęście, jak to w życiu – wszystko mija. Teraz Starszak nie wyobraża sobie życia bez rodzeństwa. Są czułości, ale też złość – normalna codzienność pięcioosobowej rodziny.